czwartek, 19 marca 2015

Małe dziecko i kot w domu, czy da się ich pogodzić?

Mruczka mamy już kilka lat. Przygarnęliśmy go ze schroniska. Z początku był wychudzony, trochę brudny i bardzo nieufny, choć niewymownie wdzięczny. Teraz jest raczej leniwy, dosyć spasiony (tak, tak) i bywa wredny.

Syn jest z nami rok i nie wyobrażamy sobie jak mogliśmy żyć do tej pory bez niego. Czy bez kota było by lepiej? Czasem pewnie łatwiej i czyściej, ale niekoniecznie lepiej.

środa, 18 marca 2015

Porównanie

Dziś w trakcie południowej drzemki zrobiłam Michasiowi zdjęcie. Nie, żeby pokazać jak słodko wygląda gdy śpi (choć wygląda wtedy naprawdę słodziutko), ale w celach czysto porównawczych.

Dwustronna czapka.

Dziś znów czapka w roli głównej. No może nie głównej, ale w pierwszej drugoplanowej ;) W czasie szycia przytrafiły się pewne komplikacje i nie obyło się bez prucia, ale w końcu się udało.


Za Michałkiem znów krokusy, tym razem polanka z dominującym żółtym kolorem..

wtorek, 17 marca 2015

Czapka Papy Smerfa

Obiecałam ostatnio, że będę chwalić się swoimi "uszytkami". Oto jeden z nich, czapeczka Papy Smerfa, która powstała bardzo szybko, bo bardzo szybko zrobiło się ciepło. Oprócz czapki będzie trochę przyrody oraz parę fotek z placu zabaw.

poniedziałek, 16 marca 2015

Nasze wojaże.

Dziś znów był piękny, ciepły, wiosenny dzień. Wykorzystaliśmy go oczywiście i ruszyliśmy kolejny raz podbijać plac zabaw. Przed południem i drzemką, były szaleństwa w domowym zaciszu. I obowiązkowo książki!

piątek, 13 marca 2015

A gdy wiosna się schowała..

My chowamy się przed deszczem i zimnem w domu ;) A jak dzień w domu, to trzeba sobie znaleźć jakieś zajęcie. Najlepiej konstruktywne..

Wiosna, wiosna.. Wiosna ach to ty!

Co prawda dziś już tak wiosny za oknem nie widać, bo pogoda raczej taka jak przez większość zimy, ale wiem że wiosna już trwa i mam na to dowody! Pierwszy z nich znaleźliśmy w "naszym"  parku:

sobota, 7 marca 2015

Kurczak w sosie koperkowym z kaszą jaglaną

Ostatnio staram się gotować dla nas takie obiady, żeby mogła dać je także Michałkowi, albo przynajmniej w trakcie gotowania coś dla niego odłożyć i tylko osobno dokończyć.

Dlatego dziś mieliśmy na obiad kaszę jaglaną (którą Michaś bardzo lubi), a do niej coś a la gulasz z piersi z kurczaka w sosie koperkowym.

Muchomorek

Szycie wciąga mnie coraz bardziej. Szczególnie dużo frajdy sprawia mi szycie ubranek dla Michałka - są małe więc łatwo nimi "obracać" przy maszynie, a poza tym fajnie potem patrzeć na swoje dziecko ubrane w rzeczy uszyte własnoręcznie ;)

Tym razem uszyłam bluzę z długim rękawkiem. Szyło się przyjemnie, no może poza podwijaniem rękawków, bo są zbyt wąskie by nałożyć je na wolne ramię maszyny. Trochę kłopotów miałam też przy dekolcie, ale dałam radę.